Eksperyment – powrót do przeszłości

Ta torba ma na pewno ponad 35 lat. To typowy model tzw. myśliwski w wydaniu cywilnym. Takie torby kupowało się najczęściej w Jedności Łowieckiej czyli sklepie dla myśliwych. W Poznaniu kiedyś na ulicy Kantaka. Skóra wyprawiana roślinnie, z której są uszyte takie torby, na początku jest bardzo jasna, a z biegiem czasu ciemnieje i nabiera patyny. To nie jest proces dla każdego, a w szczególności nie dla tych, których denerwuje każda plamka. Na takiej skórze (veg tan, vache naturelle, vachetta) widać ślady po deszczu, śladu kremu do rąk, zadrapania, etc. Aby nie oszaleć można ją już na początku przyciemnić natłuszczając.

Postanowiłam torbę wyremontować i zabrałam się za to tak szybko, że nie mam zdjęć BEFORE, co stawia sens tego wpisu pod znakiem zapytania. Dość powiedzieć – była bardzo spatynowana :-). Największym problemem jednak było to, że przez lata leżenia w szafie wyglądała jak naleśnik. Jedyną możliwością było jej modelowanie na mokro. A to z kolei ujawniło słabość szwów. Torba została więc całkowicie rozpruta, a każda jej część wyszorowania szczotką i mydłem  (skóra wyprawy roślinnej daje się szorować). Po tych manewrach wyglądała tak:

klama torby ręcznie szyte skóra remont eksperyment

Sekcja wykazała:

-spróchniałe szwy, a w niektórych miejscach brak szwów 🙂

-pęknięcia lica z przesuszenia (szczególnie na plecach torby)

-zagniecenia, które ustąpiły pod wpływem wody

-brak knopika przy małej kieszonce

-przetarte obszycia krawędzi

-przetartą skórę przy krawędziach uniemożliwiającą zszycie po starym „śladzie”

-asymetryczne zniekształcenia wynikające ze sposobu noszenia.

Po wyschnięciu torbę zszyłam wykorzystując woskowaną nić lnianą. Odtworzyłam szwy na brzegach, podkleiłam obszycia i krawędzie korpusu, natłuściłam. Można by oczywiście podfarbować, etc, ale mi najbardziej zależało na nadaniu torbie kształtu. Po zszyciu wypchana ściśle dosychała jeszcze dwa dni. Nie jest to oczywiście torba „jak nowa”, ale nie o to przecież chodziło.

klama torby ręcznie szyte skóra remont eksperyment front

klama torby ręcznie szyte skóra remont eksperyment front otwarta 

klama torby ręcznie szyte skóra remont eksperyment dno

30 lat temu torba wyglądała tak:

klama torby ręcznie szyte skóra remont eksperyment mama

Zebra

Zebra jest kopertówką. Dość dużą, bo małe kopertówki powodują, że wyglądamy na większe niż w rzeczywistości. Ale nie za dużą, żeby nie pomylić jej z etui na laptopa. Zresztą jej nietypowy kształt jasno wskazuje, że jej miejsce jest wieczorem na stoliku w restauracji, a nie na biurku.

klama torby ręcznie szyte zebra front

Kształt jest silnie art deco (przenikające się trapezy i trójkąty). Faktura zwierzęca (źrebak) i zwierzęcy deseń (drukowana w zebrę).

Najbardziej zależało mi, żeby wzory na torebce powtarzały się symetrycznie lub  przenikały. Łącznie z „wirkami” sierści. Dlatego w osi torebki biegnie szew. Na klapce symetryczne zakręty, na froncie jedne pasy przechodzą płynnie w drugie I JEDNOCZEŚNIE  zachowana jest symetria.

klama torby ręcznie szyte otwarta

Kopertówka ma dopinaną rączkę, gdyby jednak trzeba było ją zawiesić na nadgarstku.

klama torby ręcznie szyte rączka

Zebra składa się z 22 części (nie licząc okuć). Powstawała tak:

klama torby ręcznie szyte zebra części

W środku zebra wykończona jest cienką skórką kozią bardzo ładnie podkreślającą strukturalny tył szwu centralnego typu double loop. Skórzana kieszonka. Brzeg stebnowany ręcznie – ze względu na wierzch z sierścią, w której każdy szew się gubi. Krawędzie wykończone farbą do krawędzi, w kolorze powtarzającym ciemniejsze pasy zebry.

klama torby ręcznie szyte zebra środek