Inicjały – kaletnicza tradycja / Initials – personalisation

Inicjały umieszczano kiedyś na bagażach i torbach w celu ich identyfikacji w czasie podróży. Po prostu pasażerowie mieli podobne kufry, a systemów „lotniczych” na liniowcach oceanicznych nie było. Było nieco analogowo. Trochę tak, jak teraz z torbami do laptopa. Wystarczy złożyć wszystkie w jednym miejscu w sali i nie trudno po spotkaniu wrócić do domu z cudzym komputerem.

Teraz umieszczanie inicjałów na torbach to zwyczaj raczej ozdobny, choć nie można odmówić mu uroku. Jest częścią procesu, w którym torby powstawają na indywidualne zamówienie.

Technologie nanoszenia inicjałów są różne – można je wygrzewać złotą folią, haftować, wyciskać na mokro lub malować. Malowane odpowiednią farbą są odporne na ścieranie i zginanie – pracują razem ze skórą.

Poniżej zdjęcia moich wprawek – fantazyjnych dość 🙂 na skórze wyprawy roślinnej.

klama unikatowe torebki torby ręcznie szyte skóra beżowa beige hobo detail klama unikatowe torebki torby ręcznie szyte skóra monogram initials handbag

I zbliżenie detalu. Najbardziej lubię kostkę.

klama unikatowe torebki torby ręcznie szyte skóra beżowa beige hobo detail klama unikatowe torebki torby ręcznie szyte skóra monogram initials detail

klama unikatowe torebki torby ręcznie szyte skóra beżowa beige hobo detail klama unikatowe torebki torby ręcznie szyte skóra monogram initials detail 1

Reklamy

Châtelaine czyli kasztelanka

Dostałam na urodziny piękny prezent od wyjątkowych osób. Dziewiętnastowieczną srebrzoną sakieweczkę z nożycowo rozszerzającym się wlotem i ozdobnym wieczkiem. Poniżej otwarta i zamknięta.

20130414_164134

klama torby chatelaine

Podobna, niemal identyczna, znajduje się w zbiorach muzealnych Muzeum Narodowego w Krakowie. Na zdjęciu poniżej położyłam moją na stronie książki przedstawiającej sakiewkę ze zbiorów tego muzeum.

20130414_151949

20130414_111514

Sakieweczka powstała około 1890 roku i była przypinana do châtelaine czyli kasztelanki. Châtelaine to był klips z kilkoma łańcuszkami noszony przez damy przy pasku jak na poniższej rycinie. Do łańcuszków przypinano różne niezbędne rzeczy – sole trzeźwiące, medaliony, lusterka, karneciki, puderniczki, sakiewki, klucze, modlitewniki. Można powiedzieć – taka dziewiętnastowieczna smycz. Tyle, że podkreślała talię, a nie dekolt.

20130414_111553

Châtelaine używane były w średniowieczu i renesansie. Inne, szalenie wyrafinowane châtelaine wyglądały oszałamiająco.

20130414_151741  

20130414_151759

Teraz do châtelaine przypinałybyśmy komórkę, kartę kredytową i błyszczyk. Papierosy, kluczyki do samochodu, fiolkę z perfumami.

Moja sakieweczka służyła prawdopodobnie do noszenia pieniędzy.  Wlot rozszerza się do prawie 6,5 cm – jest całkiem spory i wygodny. A damy miały przecież 120 lat temu znacznie drobniejsze dłonie. Po zamknięciu harmonijka blokowana jest przez zatrzaśnięcie umocowanego na zawiasie wieczka. Ze złotówkami w środku sakiewka wygląda tak:

20130414_152449

To, co czyni moją sakieweczkę szczególnie wyjątkową to wygrawerowane na wieczku inicjały – moje inicjały:) Jest moja na zawsze.

20130414_111247